SLG FORUM
http://mobile.slizg.eu/

Przejadło się :////
http://mobile.slizg.eu/viewtopic.php?f=7&t=41917
Strona 1 z 2

Autor:  Paradoks [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 21:41 ]
Tytuł:  Przejadło się :////

ciekawi mnie to od dłuższego czasu, ale nie chciało mi się nigdy zakładać tematu na ślizgu. teraz mnie tknęło i założyłem. bo co
wszyscy sobie słuchamy muzyki i jest spoko, jeden sobie słucha hipa hopa drugi wszystkiego co hip hopem (ani rapem, cztery elementy każdy dla nas wiele znaczy!!1) nie jest i trzeci CO TAM DO UCHA WPADNIE, mimo to każdy z nas ma jakieś ulubione utwory, piosenki przy których płacze, nutki ;] które są NA RIPICIE OD TYGODNIA, prywatne klasyki i single które przyprawiają o piękne dreszcze. dreszcze miłości do muzyki
no i tutaj wchodzi do gry takie moje zboczenie, zawsze jak odkrywam taki superowy uzależniający kawałek staram się go dawkować, bo boję się że mi się znudzi i kiedyś jak będę słuchał to nie będzie już tak fajnie. nie będzie tych CIAR NA PLECACH i nie będzie łez, ani nie będę w stanie wrzucić NA RIPIT.
po co debilu spamujesz nam dział takimi tematami, możecie spytać, odpowiadam więc: chcę wam zadać parę pytań i dowiedzieć się czy to ja mam taki zjebany sposób odbierania tego czy to po prostu jedna z właściwości tej sztuki
oto pytanka, proszę o odpowiedzi otwarte uzasadnione fajne: muzyka się wam przejada czy nie? jesteście w stanie wybrać jeden kawałek i słuchać go do końca życia, zawsze z takimi samymi emocjami? czy z każdym odsłuchem dźwięki nabierają piękna, czy robią sie nudne, miałkie i przestają być wyjątkowe? czy jeśli na pierwsze pytanie odpowiedzieliście tak, to zmienia się to z czasem i jesteście w stanie wracać do utworów i odkrywać je na nowo?
Obrazek
what are your thoughts? let me now; like, comment and subscribe

Autor:  Cotidiano [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 21:53 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

https://www.youtube.com/watch?v=aiKPG-b5Jmk
najpiękniejsza pieśń MPB. 3:00 zawsze doznaję tak samo

Autor:  Blazfm [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 22:00 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Ja muzyki słucham praktycznie tylko całymi albumami więc czasem przejada mi się jakiś dany album, ale jest to proces odwracalny. A im jestem starszy tym dłużej słucham jednego albumu "w ciągu", kiedyś przez myśl by mi nie przeszło, żeby posłuchaj jednej płyty 2 razy pod rząd, zawsze musiało być coś nowego, teraz potrafię słuchać jednej płyty przez tydzień.

Autor:  Krasnal [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 22:03 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Paradoks napisał(a):
muzyka się wam przejada czy nie?

raczej nie. kwestia tego, że większości albumów słucham raz albo dwa, płyt bardzo dobrych nie więcej niż 7-8 razy w ciągu roku od momentu wydania. jestem nawet skłonny stwierdzić, że o wielu płytach, którymi się mocno jaram nie jestem w stanie zbyt wiele powiedzieć, nie pamiętam nazw utworów, mogę rozmawiać tylko o ogólnym brzmieniu.

Paradoks napisał(a):
jesteście w stanie wybrać jeden kawałek i słuchać go do końca życia, zawsze z takimi samymi emocjami?

w sensie, że możesz słuchać tylko jednego utworu do końca życia, czy możesz słuchać całej reszty, za to będziesz sobie do śmierci puszczał jeden kawałek dość regularnie? jak to pierwsze to w żadnym wypadku, jak drugie to też raczej nie. właściwie jakiekolwiek emocje u mnie związane z muzyką nie wynikają z brzmienia danego utworu, a raczej z istotnej sytuacji w życiu, podczas której słuchałem tego kawałka i jak mnie bierze na feelsy to się od razu jakaś melodyjka przypomina.

Paradoks napisał(a):
czy z każdym odsłuchem dźwięki nabierają piękna, czy robią sie nudne, miałkie i przestają być wyjątkowe?

ilość odtworzeń nie zmienia odbioru danego utworu i jeśli kiedyś był fajny, to i po kilkuset scrobblach będzie. natomiast wiadomo, że nie ma tego efektu co przy pierwszych odsłuchach (polski rap to inna sprawa, czasem za 10 odsłuchem się dopiero wkręca hehe). wyjątkiem są dubplaty, niezależnie ile razy usłyszysz jakiegoś sztosa w radiu czy będziesz słuchał ripów na yt czy soundcloudzie to możliwość odsłuchania na żywo daje niesamowite doznania.

Autor:  Paulie [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 22:04 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Czasem mi się zdarza, ostatnio przy okazji Mastodona, gdy zapętlałem Motherload i High Road non stop. Do dziś nie mogę słuchać tych kawałków. Pewnie niedługo mi przejdzie.

Autor:  Cotidiano [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 22:09 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

a co z utorami/plytami, którymi trzeba się katować przez pierwsze 5 odsłuchań? o nich nikt nie wspomni, a większość z tego typu dzieł zostaje ze słuchaczami na dłużej. chociażby Metal Machine Music czy Loveless. po czym robicie sobie jakieś odsłuchania-rytuały raz na rok i następuje absurdalna sytuacja. muzyka jest tak dobra, że nie chcecie jej słuchać

Autor:  Paulie [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 22:11 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Cytuj:
muzyka jest tak dobra, że nie chcecie jej słuchać

co

Autor:  Michauu [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 22:14 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Katuję kawałek/płytę po kilka-kilkanaście razy dziennie, po jakimś czasie już go nienawidzę, chociaż znam już na pamięć. Po pół roku mi się o nim/niej przypomina i katuję na nowo ;/

Autor:  Cotidiano [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 22:16 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Paulie napisał(a):
Cytuj:
muzyka jest tak dobra, że nie chcecie jej słuchać

co

wyższy level post-hipsterstwa. zamiast słuchać muzyki - myślisz o niej

Autor:  Paulie [ Poniedziałek, 23 Lutego 2015, 22:18 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

raczej wyższy level perwersyjnej głupoty

Autor:  Majki Majk [ Piątek, 27 Lutego 2015, 11:14 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Skopiuje pytania od @Krasnal, bo nie chce mi sie czytac tego wywodu po 1/4 :razz:

Paradoks napisał(a):
muzyka się wam przejada czy nie?
Muzyka nigdy. Przejadają się: gatunki, płyty, artyści. Zresztą słuchana muzyka nie zależy u mnie jedynie od gustu, ale od pory roku, pory dnia, nastroju czy nawet naćpania.

Paradoks napisał(a):
jesteście w stanie wybrać jeden kawałek i słuchać go do końca życia, zawsze z takimi samymi emocjami?
Ja mam kilka takich kawałków, przy których ciągle mam ciarki, kiedy ich słucham nawet jeśli minęło już kilka lat od ich premiery. Co ciekawe te kawałki nie są związane z żadną osobą bądź wydarzeniem w moim życiu.

Paradoks napisał(a):
czy z każdym odsłuchem dźwięki nabierają piękna, czy robią sie nudne, miałkie i przestają być wyjątkowe?
To wszystko zależy od tylu zmiennych, że nie na się na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Jedna płyta po pierwszym odsłuchu będzie genialna, a z każdym kolejnym gorsza. Druga wręcz odwrotnie. Poza tym przy kolejnych odsłuchach dostrzegam w kawałku/płycie inne elementy. Reszta odpowiedzi na to pytanie to odpowiedź z pytania pierwszego: nastrój, pora, gust.

BTW. Jeśli uważasz, że muzyka Ci się przejadła to zrób sobie od niej przerwę.

Autor:  lukaszlachecki [ Poniedziałek, 27 Lipca 2015, 09:53 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

To chyba chodzi o zależności między wydzielaniem kortyzolu i dopaminy w umyśle przystosowanym do przeglądarkowego multitaskingu, nie zatrzymujesz się na dłużej przy muzyce ("nudzi Cię"), bo nie otrzymujesz od organizmu wynagrodzenia za nowe, nieznane bodźce - za nową "informację" :>

Autor:  Pinky F. [ Poniedziałek, 27 Lipca 2015, 11:40 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Paradoks napisał(a):
muzyka się wam przejada czy nie?

czasem tak, jak przekatuję jakąś płytę ostro (np. codziennie przez miesiąc słuchanie tego samego albumu) to potem muszę odczekać kilka miesięcy lub też lat aż znowu słuchanie tej muzyki zacznie sprawiać mi przyjemność. oczywiście są wyjątki, albumy/numery, które na bank miałbym w 20 utworów, które zawsze masz na ipodzie co nie znaczy, że są moimi ulubionymi, ale po prostu mi się nigdy nie nudzą i słucham ich od baaardzo dawna i jest ok.

Paradoks napisał(a):
jesteście w stanie wybrać jeden kawałek i słuchać go do końca życia, zawsze z takimi samymi emocjami?

z takimi samymi chyba nie, ale jak puszczam marooned floydów, to za każdym razem wzbudza we mnie inne emocje i być może dlatego bardzo często tego słucham

Paradoks napisał(a):
czy z każdym odsłuchem dźwięki nabierają piękna, czy robią sie nudne, miałkie i przestają być wyjątkowe?

niestety mam tak, że znam jakiś utwór na pamięć (nie tylko tekst, ale po prostu każdy/prawie każdy dźwięk) to czasem nie potrafię się nim porządnie zajarać, bo po tylu odsłuchach wszystko jest już bardzo oczywiste.

Autor:  sniper [ Poniedziałek, 27 Lipca 2015, 18:44 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Nie wiem właściwie, o czym jest ten temat, ale właśnie odpaliłem nowy kawałek Disclosure i jezu, jakie to się stało nudne :/

Autor:  Paradoks [ Poniedziałek, 27 Lipca 2015, 19:07 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

jakby co ja też nie wiem, nie rozumiem połowy swoich postów, nie mam pojęcia po co to w ogóle odświeżacie, pozwólcie temu statkowi utonąć, bo mi przykro teraz, że takie rzeczy pisałem

a co do tematu, coraz częściej łapię się na tym, że istnieją piosnki tudzież całe zespoły którymi kiedyś się jarałem i teraz próbuję słuchać na siłę i płaczę, bo już nie umiem i nieciekawe, co to w ogóle ma być, pierdolę taki hip hop

Autor:  Cotidiano [ Poniedziałek, 27 Lipca 2015, 19:19 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Cytuj:
nie rozumiem połowy swoich postów

esencja

Autor:  Elv [ środa, 29 Lipca 2015, 13:17 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Nie pozwolę utonąć temu tematowi :P

Oczywiście, że muzyka potrafi się przejeść - mnóstwo dawniej ulubionych utworów, przekatowanych setki razy, teraz nie jest słuchanych w ogóle, bo chce mi się rzygać, jak je słyszę. To coś więcej niż znudzenie :wink:

Nu, ale mam pewien utwór, którego słucham od lat i zapewne zostanie ze mną do końca życia, jak to (czy tam podobnie) ujął Paradoks w pierwszym poście. Shellac - Prayer To God

Autor:  kand [ środa, 29 Lipca 2015, 16:11 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

po chrześcijańsku widzę.

Autor:  Griffin71 [ Czwartek, 26 Listopada 2015, 21:01 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

<skrecz> Mam tak samo jak Ty </skrecz>

Autor:  instinct [ Czwartek, 26 Listopada 2015, 21:07 ]
Tytuł:  Re: Przejadło się :////

Blazfm napisał(a):
Ja muzyki słucham praktycznie tylko całymi albumami

to props w chuj, ja zawsze przesłucham pare razy i dalej nie mogę w całości bo w tych czasach rzadko kiedy się trafia płyta która w całości mnie nie nudzi i takich płyt jest kilka w historii jeżeli chodzi o rap
dlatego też nie kupuje płyt na nośnikach fizycznych bo nie ma takich które mógłbym wrzucić bez przypału do odtwarzacza i słuchać cały dzień (poza wyjątkami oczywiście) i raczej mixuje sobie ulubione kawałki i ewentualnie co jakiś czas wracam do danej płyty/dyskografii artysty w całości z nadzieją że może jakiś inny numer mi siądzie i czasem sie tak zdarza

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/